fb

Rękawiczki na via ferraty - bez palców

Rękawiczki na via ferratach, to rzecz niezwykle przydatna. Oczywiście możemy się bez nich obejść, ale po kilku godzinach pracy rąk, po podciąganiu się na stalowych linach, podpieraniu na skałach i ich chwytaniu, skóra naszych dłoni będzie zwyczajnie zniszczona. Tego samego dnia nie powinno być problemu, ale nazajutrz z pewnością będziemy odczuwać ból, szczególnie jeżeli będziemy maszerować kolejną żelazną percią. Rękawiczki wspinaczkowe to więc nie zbyteczny luksus, ale kwestia podstawowego komfortu, a w skrajnych przypadkach naszego bezpieczeństwa. Wspinaczkowa rękawiczka bez palców jest optymalnym rozwiązaniem - zabezpiecza skórę, a przy tym nie ogranicza nadmiernie czucia dłoni, pozwalając na pewny chwyt.

Lonża na via ferratę    |    Kaski wspinaczkowe     |     Uprzęże wspinaczkowe     |    Buty podejściowe     |
    Namioty wyprawowe     |     Koszulki termiczne     |    Niskie buty trekkingowe     |     Slackline

Sortuj po: Nazwie Cenie





Co to via ferrata?

Zacznijmy od samego tłumaczenia. Określenie via ferrata pochodzi z języka włoskiego. Via oznacza drogę, a ferro to żelazo. Via ferrata w wolnym tłumaczeniu oznacza więc żelazną drogę. Jest to górski szlak, który został uzupełniony stałymi i stalowymi elementami pomocniczymi. Najbardziej popularną pomocą jest stalowa lina – poręczówka, ale mogą to być również uchwyty, drabinki, stopnie, haki. Nie bez powodu termin via ferrata pochodzi z języka włoskiego. Pierwsze takie trasy powstały we włoskich Dolomitach w czasie I wojny światowej, by ułatwić poruszanie się oddziałom wojskowym.

Via ferrata to coś pośredniego między wspinaczką skałkową a górskim trekkingiem. Dużą część trasy pokonujemy maszerując, ale wiele miejsc wymaga pomocy rąk. W najtrudniejszych momentach, gdzie droga wymagałby używania technik wspinaczki skałkowej, są montowane stalowe pomoce. Jak widzimy, skóra naszych dłonie jest narażona na kontakt ze skałą, co w przypadku wspinaczki jest normalne, ale również z metalem. Stalowa lina to jeden z najgorszych materiałów dla naszej skóry – chwila nieuwagi i możemy naprawdę dotkliwie się zranić. Ochrona dłoni na via ferratach powinna być więc podstawą.

Rękawiczki na via ferraty

Podczas klasycznej wspinaczki skałkowej dłonie są z reguły mocno obciążone – i choć prawidłowa technika polega na tym, by najbardziej obciążać nogi, a rąk używać jedynie do przytrzymania się przy skale, podczas wspinaczki nie da się uniknąć pracy mięśni ramion i przedramion oraz forsowania skóry dłoni. W trakcie klasycznej wspinaczki skałkowej rękawiczki są rzadkością – wprawdzie ochroniłyby dłonie, ale jednocześnie istotnie ograniczałyby niezbędne w tym sporcie czucie skały. Jeżeli wspinacze decydują się na jakąkolwiek ochronę dłoni, są to plastry owijane wokół palców.

Via ferraty to jednak trochę inna sprawa. Wyżej wspominałem, że jest to forma pośrednia pomiędzy wspinaczką a trekkingiem. Czucie nadal jest ważne, ale jednak nie w takim samym stopniu. Uchwyty są zazwyczaj duże i wygodne - stalowe poręcze, liny, duże skalane chwyty. Rękawiczki na via ferratach są więc pożądane. Jednym z lepszych rozwiązań są rękawiczki bez placów – dają one ochronę dłoni, a jednocześnie zapewniają dobre czucie skały. Ważne również, by rękawiczki na via ferraty były dobrze dopasowane do rozmiaru naszej dłoni - zapobiega to ich przemieszczaniu się nawet pod obciążeniem. Dlatego produkty wspinaczkowe nigdy nie mają jednego uniwersalnego rozmiaru, ale zawsze co najmniej kilka – tak jak w przypadku dobrych rękawiczek.

W naszym sklepie oferujemy rękawiczki na via ferraty Black Diamond. Jest to ceniona w świecie wspinaczy marka, ich produkty cechuje zawsze najwyższa jakość materiałów i wykonania. Stosowane materiały muszą zapewniać dobre oddychanie skóry dłoni oraz właściwą przyczepność chwytu. Na wewnętrznej stronie rękawic bardzo popularna jest skóra lub skóra syntetyczna.

Rękawiczki na via ferratach to ważna rzecz, szczególnie jeżeli planujemy kilkudniową wycieczkę od schroniska do schroniska. Same via ferraty nie są aż tak obciążające, jednak nawet już po 2 dniach bez żadnej ochrony rąk, wyprawa skończyłaby się poważnymi otarciami.